Ptaszarnia

Roślina bogini Friggi

Przytulia czepna jest znana każdemu, kto po spacerze na łące musiał ściągać z ubrania jej małe, kuliste owoce. Roślina ta ma też czepne liście, przyczepia się do wszystkiego dzięki mikroskopijnym haczykom.

Przytulia Przytulia czepna, aut. MISBetley.

Liście zawsze wyrastają z jednego punktu na łodydze, tworząc regularne okółki, co czyni przytulię bardzo łatwą do rozpoznania w terenie.

Przytulia w tradycji ludowej niektórych krajów Europy nazywana jest sianem Matki Bożej, bo podobno żłobek wyłożony był właśnie przytulią.

Dlaczego właśnie przytulią? Przecież to roślina szorstka i z haczykami - niezbyt miła wyściółka pod delikatne ciałko dziecka.

Kwitnąca przytulia

Legenda mówi, że roślina zakwitła na złoto w chwili narodzin Jezusa, a jej zapach miał koić nowo narodzone dziecię. Właśnie z tego powodu przez wieki wierzono, że włożenie przytulii do kołyski zapewnia dziecku spokojny sen i ochronę przed nocnymi demonami.

Pomysł ten zrodził się prawdopodobnie z wcześniejszych wierzeń nordyckich. Przytulia była ulubioną rośliną bogini Friggi, żony Odyna, która używała jej właśnie do wyściełania swojego łoża. Naśladowały to chętnie skandynawskie kobiety w ciąży, wierząc, że cudowne zielę zmniejszy bóle przy porodzie.

Friggi przędąca chmury

Rośliną tą wyściełano też buty przed długimi wędrówkami, używano jej również do magii miłosnej. A tymczasem roślina ta ma naprawdę cudowne właściwości, choć bardziej przyziemne. W każdym razie trochę wyjaśniające jej dawne zastosowanie w posłaniach: dzięki obecności kumaryny odstrasza pchły.

Gustaw Morcinek, w swoich Klechdach domowych, napomyka o jeszcze jednym, podobno dość powszechnym ludowym wierzeniu: przytulia chroni przed utopcami. W jednej z legend znalazłam kiedyś taki wierszyk:

Jeśli chcesz być moją milą,
Wyjmij z włosów przytuliją.

Zakochany utopiec zwraca się tymi słowy do dziewczyny, bo wie, że jeśli ta posłucha i wyplącze przytulię z warkocza, on bez trudu wciągnie ją pod wodę.

English translation

Cleavers is familiar to anyone who has ever returned from a meadow walk to find its small, round fruits clinging stubbornly to their clothes. The plant's leaves are equally tenacious — it fastens itself to everything within reach by means of microscopic hooks.

The leaves always grow from a single point on the stem, forming regular whorls, which makes the cleavers very easy to recognise in the wild.

In the folk traditions of some European countries, cleavers is known as Our Lady’s hay, as it is said that the manger was lined with cleavers.

*ZWhy cleavers**, of all things? The plant is rough and bristling with hooks — hardly the most inviting lining for a tender newborn's cradle. Yet legend has it that at the moment of Christ's birth, cleavers burst into golden bloom and filled the air with a fragrance that soothed the newborn child. For centuries, this was reason enough to believe that a handful of cleavers tucked into the cradle would bring peaceful sleep and ward off the demons of the night.

The idea most likely grew from older Norse beliefs. Cleavers was the favourite plant of the goddess Frigg, wife of Odin, who used it to line her own bed. Pregnant women across Scandinavia were glad to follow her example, trusting that the miraculous herb would ease the pains of labour.

The plant was also stuffed into boots before long journeys, and pressed into service in love magic. And yet cleavers does possess genuinely remarkable properties — rather more down-to-earth ones, admittedly, though they go some way to explaining its long history as bedding material: thanks to its coumarin content, it repels fleas.

Gustaw Morcinek, in his Hearth Legends, makes passing mention of yet another folk belief, apparently quite widespread: cleavers protects against the utopiec* — the drowned spirit that lurks beneath the water's surface. In one tale I once came across, the creature addresses a girl in verse:

If you wish to be my dear, Take the cleavers from your hair.

The water wraith knows very well that if she listens and unpicks the cleavers from her braid, he will have no trouble at all pulling her under the water.


() Utopiec: a Slavic water revenant — the spirit of a drowned person who returns to drag the living beneath the surface. The closest English equivalent is the Scottish *water wraith, though the utopiec is more specifically a drowned dead than a water spirit proper.

Komentarze

Najnowsze wpisy na blogu


#flora #folklor #las #mazowsze #rośliny #wiosna